czwartek, 20 lutego 2020

Sopot w lutym ;)

W połowie lutego odwiedziliśmy Sopot ;)






Początek wyprawy był bardzo zimowy. Śnieżyło i wiało jak w kieleckim...
                                                                                                                           Foto by MoT





Z czasem zrobiło się przyjemniej. To okolice Elbląga. 
                                                                                                                          Foto by MoT



                                                                                                                                   
A jak już zbliżyliśmy się do morza...



to było jak w Błękitnej Lagunie ;) ;)
                                                                                                                           Foto by MoT




Kutry na plaży przygotowane do zimowania - stoją na podstawkach.



Sopockie molo widziane z brzegu. W tle wysoki brzeg Gdyni-Orłowo.




Muszelki na sopockiej plaży. Niestety, nie znaleźliśmy bursztynów :(




Były za to mewy w dużej ilości ;)



W Warszawie pojawiły się mewy w hurtowych ilościach, a na morskiej plaży... gołębie ;)




I jeszcze więcej gołębi na plaży.



Łabędzie, które nie odleciały do cieplejszych zakątków Europy poszukują pożywienia na plaży. I niestety, wiele osób karmi ptaki chlebem. Nie róbmy tego NIGDY.



A jak już jesteśmy przy zwierzętach to jedno zdjęcie morsów ;)  W trakcie naszego krótkiego  pobytu widzieliśmy stada morsów...



Sopockie molo widziane z innej perspektywy.



A to molo przed zachodem słońca ;)



Pusta przystań jachtowa.



Moda na miłosne kłódki dotarła na molo ;)



Sztuczne lodowisko przy wejściu na molo.



Nocny spacer po Monciaku.



Krzywy Domek.



Fioletowy Las w Sopocie.



Perony SKM-ki mają piękne, zabytkowe dachy. Zdjęcie zrobiliśmy na dworcu Sopot Główny, w drodze do Gdańska.



Gdańsk. Neptun.



Stare gdańskie kamienice.



I nowe gdańskie kamienice.



Wiadomo kiedy, wiadomo gdzie.
























Kolebka Solidarności. 



Zwiedziliśmy stałą wystawę w Europejskim Centrum Solidarności. Na zdjęciu tablice z postulatami strajkujących w 1980 roku. 
Warto odwiedzić ECS. Dla starszych przypomnienie tego, jak było, dla młodych ciekawa nauka. Szczególnie w dzisiejszych czasach.




 Widok na Stocznię Gdańską z dachu ECS.




Jak w Amsterdamie ;)



Jak można tak oszpecić kamienny rzygacz ???









Spacerując po gdańskich uliczkach zmarzliśmy i zgłodnieliśmy. Odwiedziliśmy "Całą Naprzód" Zdecydowanie polecamy !!!




Wiosna w Gdańsku.



Wiosna w Sopocie.



W Sopocie mieszkaliśmy w domku przy plaży. Na pierwszym planie Srebrna Strzała ;)



Czas na zagadki.
 Pierwsza dla uważnych czytelników bloga. W którym odcinku umieściliśmy bardzo podobne zdjęcie? ;)



Druga zagadka dla mieszkańców Gdańska i okolic : gdzie to jest?



Trzecia zagadka dla turystów-nocnych Marków: co to za obiekt? Gdzie jest?





Zagadka-nagroda pocieszenia dla tych, którzy szukali kapliczki w Lasku Bielańskim.
Gdzie jest ta kapliczka? ;) 







































                                                                                         Foto by KrC

A tymczasem na farmie nad Wisłą młoda załoga nakarmiła psy, bażanty i sikorki. Bolek z wdzięczności poszła na spacer i ocenia poziom wody w Wiśle. Jest wysoki ;)

wtorek, 11 lutego 2020

Lasek Bielański zimą.

Zima w Lasku Bielańskim nie przypomina zimy.



 Piękna, słoneczna pogoda. I bukowy las zupełnie bez liści.



Z Lasku Bielańskiego nikt nie usuwa powalonych wiekiem lub wichurami pni. I Las ma się dobrze. Co na to powiedzą wyznawcy wycinki w Puszczy Białowieskiej?



Kto widział tę kapliczkę? 
A może ktoś pójdzie na spacer i poszuka kapliczki ze zdjęcia? Czekamy na fotografie. Dla poszukiwaczy ufundujemy nagrodę!























Wiosna wkracza do Lasku Bielańskiego ;) Zielono mi...

Zima ?

Po kilku ulewnych deszczach koryto Wisły wypełniło się wodą. Nareszcie poziom wody osiągnął stan "normalny" ;)



Pierwsze tulipany już rosną!!



Rosną też pierwsze rozchodniki ;)



Na bramach farmy zawisły tablice ostrzegawcze. Pies z rysunku podobny jest do... Bandito?



Introdukcja dendrobeny. 
Postanowiliśmy wzmocnić życie w glebie. Zakupiliśmy w sklepie wędkarskim dwa pudełka dżdżownic. A później daliśmy im wolność ;)  



Nadal zasilamy nasz kompostownik na farmie odpadkami kuchennymi. Czasami po otwarciu pojemnika ukazuje się widok "jak z obrazka" ;)























Na koniec zagadka: jakie stworzenie robi sobie gniazdo wyciągając słomę z beli? I później wyleguje się w słońcu ;);)

niedziela, 2 lutego 2020

Pierwszy śnieg

Śnieg pojawił się na chwilę w środę. Był widziany i sfotografowany w Warszawie. Nie wiadomo, czy pojawił się na farmie...


  
A w Warszawie zakwitły storczyki ( chwalimy się !! ).



I ostatni w tym tygodniu akcent warszawski - taki oto młody gołąb został znaleziony w biurowcu, w samym centrum miasta. Ogrzany i napojony pojechał na dalsze wychowanie do ZOO.



W weekend na farmie lało. Skorzystaliśmy z przymusowego przebywania pod dachem i wydłubaliśmy kokony pszczół murarek z trzcinowych rurek.



Tak wyglądają kokony murarek po przepołowieniu trzciny.



A tu widoczne są pięknie wypasione kokony i dwie komórki z pyłkiem i zniesionym jajeczkiem, z którego nie urosłą larwa...



Po wyjęciu z rurek kokony trzeba oczyścić i wybrać najlepsze z nich do dalszej hodowli.



Tak wyglądają nasze kokony. W związku z wahaniami temperatury ( za dużo na + !! ) pudełko z kokonami umieściliśmy w lodówce w temperaturze około +5C. Kokony z pszczołami w środku będą czekać do kwietnia, do pierwszych kwiatów na łące ;) 




W wolnej od deszczu chwili sprawdzaliśmy podatność Freda na rozczesywanie splecionego futra. Podatność jest dużą ;)



Wspomniany wcześniej Fred, albo jego mniejsi towarzysze (?), biegając wzdłuż ogrodzenia połamał gałązki dereni. A my zerwaliśmy trochę młodych pędów cisa i...



... utworzyliśmy taką mini szkółkę ;) Zobaczymy, czy gałązki wypuszczą korzenie.



Mocno sfatygowany karmnik dla sikorek zamieniliśmy na nowy, zakupiony w Lidlu. Lidl to jedna z niewielu sieci handlowych, która przygotowuje karmniki i pokarm do podawania ptakom w czasie zimy.



W Lidlu zakupiliśmy też tłuszczowo-ziarnowe kulki dla sikorek. Nad kulką widoczna jest pozostałość paska słoniny, powieszonego w zeszłym tygodniu.



Czas na zagadki. W jednej z rurek znaleźliśmy taki oto liść.





Jak się okazało, po wyjęciu z rurki otrzymaliśmy takie małe "naboje". Kto przygotowuje takie "naboje" w rurkach? Pytanie dodatkowe - z jakiej rośliny to liście ?























I łatwa zagadka dla pilnych czytelników. Pojawiły się pędy roślin w naszym ogródku warzywnym. Co to za rośliny?