sobota, 12 września 2026

Pomorze 2026

 Wakacje w busie i na rowerze. To był dobry pomysł i jeszcze nie raz go zrealizujemy. Na wycieczkę nad Bałtyk zabraliśmy rowery. Chcieliśmy przejechać choć kawałek słynnej trasy R10. I przejechaliśmy nawet dość długie 2 fragmenty trasy. A reszta czasu? Jak to nad morzem: gofry, lody, plaża, bar...



Drugim dobrym pomysłem było zabranie namiotu, który używaliśmy podróżując Mondeo. Wtedy ratował nam życie, teraz nasze życie w drodze znacząco ułatwiał.



Nocowaliśmy na campingach i w przystaniach. Widoki z okna rano po przebudzeniu, czasami były po prostu wspaniałe.



Po trasie R10 przejechaliśmy dwa odcinki: Jarosławiec - Darłówek i Łazy-Ustronie Morskie ( w dwie strony ). Bardzo dobrze przygotowana trasa. Zaczęliśmy zastanawiać się, czy w przyszłości nie pokonać całej trasy ze Świnoujścia do Piasków przez Hel.



Trasa rowerowa biegnie wzdłuż morza, jest wiele przygotowanych miejsc widokowych.



Susza daje się we znaki nawet nad morzem. W trakcie jazdy po mierzei między jez. Kopań i Bałtykiem mijaliśmy wyschnięty kanał łączący jezioro z morzem.


Znacznie lepiej wygląda sytuacja w kanale łączącym jez. Jamno z Bałtykiem. Nowo wybudowane wały i jaz utrzymują poziom wody. 



W trakcie tegorocznej wycieczki nad Bałtyk odwiedziliśmy Puck, a w Pucku zapracowanego Drivera Sailora Zbyszka. Oczywiście w Starej Marinie.



Dalej na trasie był Jarosławiec - Polski Dubaj i Wicie, kiedyś maleńka wioska rybacka, teraz duży kompleks turystyczny. Cos niezwykłego czekało na nas w Darłówku - jedyny w polsce most rozsuwany ;)



Odwiedziliśmy Dąbki ( nie Dębki !!! ) Łazy i Unieście. I tu ciekawostka. Tak malowane kutry wypływaja z Unieścia na połowy.





Na naszej trasie było Mielno - Polskie Las Vegas, Śianożęty - dobra nazwa i fajna okolica, i Ustronie Morskie. A w Ustroniu kawę piliśmy w takiej oto kawiarni na palach.



Wycieczkę kończyliśmy w Kołobrzegu. I tu odwiedziliśmy kultowy sklep, w którym stoi Krowa;) Wiadomo, co tam kupujemy.


W trakcie wycieczki oglądaliśmy piękne zachody słońca.




 

Czasami było pochmurno.



A czasami nawet burzowo.



A na koniec pojawiała sie tęcza. Tu w Kołobrzegu.



I na koniec polecjka. Najlepszym przyjacielem podróżników jest oczywiście McD ;)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz