sobota, 27 maja 2023

Wiosna ;)

 W okolicy naszej farmy kwitną rzepaki. Wygląda to fantastycznie.




Znana wszystkim droga na farmę w wiosennym wydaniu.



A na farmie zbieramy pierwsze rzodkiewki ;)





A to dziko rosnące szparagi.




Słabo w tym roku zakwitła magnolia. Najprawdopodobniej zaszkodziły majowe przymrozki.



Przymrozki zdecydowanie zaszkodziły orzechom włoskim. Na szczęście pojawiły się nowe liście.




Pracowite pszczoły murarki zapełniają trzcinowe rurki jajami i zapasami dla larw. Można liczyć na znaczące powiększenie stada ;)




Przed Domem nad Wisłą było już pierwsze ognisko. Z pieczeniem kiełbasek !!! ;)







czwartek, 11 maja 2023

Dom nad Wisłą. Ściany parteru.

 Dom nad Wisłą będzie budowany z bloczków SOLBET. Właśnie przyjechały palety bloczków na budowę i ustawione zostały na betonowej posadzce, żeby były "pod ręką".




Najważniejsze jest ustawienie pierwszej, startowej warstwy bloczków. Bloczki układane są na zaprawie cementowej i precyzyjnie poziomowane.





I tak jak przy ścianach fundamentowych, bardzo ważne są narożniki. Ustawiane są jako pierwsze i do nich "dopasowywane" są ściany.




Tylko pierwsza warstwa bloczków układana jest na zaprawie cementowej. Następne warstwy układane są na klej.




Ciekawy sposób utrwalenia poziomu "0" w budynku zaproponowała ekipa murarzy. W ważnych z ich punktu widzenia miejscach w ściany zostały wbite gwoździe. I to one wyznaczają poziom "0" budynku.




Poziomy są oczywiście wyznaczane przy pomocy profesjonalnego sprzętu, który stale jest na budowie ;)




W murze pojawia się pierwsze okno. W jadalni.



Wyjście na taras też już widać.




Ekipa murarzy zaproponowała pewne rozwiązanie, które nie było przewidziane w projekcie. Mur pod oknem jest najpierw frezowany.





A następnie wklejane tam są pręty zbrojeniowe. Ma to zapobiegać pękaniu ścian pod oknami w przypadku znacznych przesunięć gruntu. ( zakładamy, że super przewymiarowane fundamenty nie dopuszczą do pękania ścian, ale co nam szkodzi zabezpieczyć ściany dodatkowo ? ) ;) ;)




Od pewnej wysokości ściany budowane są z rusztowań, i tak to wygląda.





W końcu pojawiły się szalunki nadproży.




Nadproża w Domu nad Wisłą są węższe od muru - część przestrzeni w szalunku zajmuje styrodur, który jest niezbędną izolacją cieplną. Na nadprożach, od zewnątrz, zamontowane będą skrzynki rolet. Co prawda przykryte będą, te skrzynki, cienką warstwą styropianu, ale żeby nie tworzyły się mostki termiczne, pod skrzynkami rolet dodatkowo będzie styrodur.




Zbrojenie nadproża nie leży na deskach szalunkowych. Stoi na betonowych podstawkach.




Wentylacja kuchni będzie poprowadzona w ściance kolankowej pustakami wentylacyjnymi, dalej rurami spiro w połaci dachowej i wywiewkami na zewnątrz. Ale początek kanałów jest oczywiście w kuchni.



Ściana z otworami okiennymi.




Ściany wewnątrz budynku dzielą się na te nośne, podpierające strop, i na ścianki działowe. Na zdjęciu początek budowy ściany nośnej.





Wzmocnieniem ścian nośnych są żelbetowe słupy. Na foto zbrojenie słupa.




Szalunek słupa. Przygotowanie.




Szalunek słupa. Zabezpieczenie przed zmianą kształtu po wypełnieniu betonem.





Rozpoczęcie budowy ściany nośnej, która jest podparciem stropu, podparciem schodów i tłem dla kominka ;)





A tak wygląda gotowa ściana, z kominem.




Początek budowy ścian działowych.




Ściana działowa w łazience.





I już gotowa ścianki działowe  ;)





Początek budowy komina w kotłowni. Dwa otwarte kanały to wentylacja łazienek na parterze i na poddaszu. Okrągła kształtka ustawiona jest w miejscu, gdzie ustawione będą kształtki kominowe. Na prawo zabetonowany początek kanału wentylacyjnego kotłowni.





Wspomniane wyżej kształtki kominowe.




Ten sam komin już zestawiony, z wyczystką.




A pod stropem podłączenie pieca i wentylacja.





I to już koniec budowy ścian na parterze. Na zakończenie jedno jeszcze zdjęcie z tego okresu budowy. I do zobaczenia w następnym etapie robót ;)











środa, 10 maja 2023

Zimna majówka

 Zimno było w tegoroczną majówkę. Nie poszaleliśmy w ogródku ;)

Na farmie, pomimo chłodnych nocy, rozkwitły łąkowe kwiaty.




W donicach zakwitły tulipany.




Na krzaczkach porzeczki pojawiło się mnóstwo kwiatów. Z tych zapylonych kwiatów powstaną czarne porzeczki.




Zgodnie z ludową tradycją, 1 maja posadziliśmy ziemniaki. Na zdjęciu przymiarka ;), czy się wszystkie zmieszczą w skrzyni.




Posadziliśmy sałatę. Sałata nie boi się niskich temperatur, może już rosnąć w gruncie.





Odporny na zimno jest też seler, który posadziliśmy w sąsiedniej skrzynce.




Pomimo chłodu pojawiły się pierwsze komary. A my, w odpowiedzi, zakupiliśmy taki oto namiot-moskitierę. To działa !!





Na koniec ciekawostka. Zauważyliśmy, że w sadach z jabłoniami pojawiły się kwitnące w nietypowym kolorze, drzewka. Otóż są to... zapylacze. Nowe gatunki jabłoni wymagają specjalnych gatunków innych jabłoni, tylko do zapylania. Z tych "innych" jabłoni nie ma praktycznie owoców ;)



i już naprawdę na koniec - zagadka. Co to jest?






sobota, 29 kwietnia 2023

Dom nad Wisłą. Stan "0"

 Szybko powstały ściany fundamentowe. I dokładnie. Zmierzona różnica długości przekątnych to 1 cm ;)




Ściany fundamentowe pokrywane są dwoma warstwami dysperbitu. To zabezpieczenie przed nasiąkaniem wodą, która może pojawić się w gruncie.




W poprzednim odcinku pokazaliśmy spawanie bednarki do zbrojenia ław fundamentowych. Te wąsy zostały połączone z otokiem z bednarki rozłożonym wokół budynku.




Łączenie bednarki za pomocą łącza krzyżowego.





Dla zwiększenia skuteczności działania uziemienia zostały wbite dziesięciometrowe szpilki.




I połączenie szpilek z otokiem.




Ściana fundamentowa została obłożona od zewnątrz wodoodpornym styropianem o grubości 20 cm. I na nim umocowana została folia kubełkowa - to dodatkowa ochrona przed zawilgoceniem fundamentów.




W trakcie tych ostatnich prac mierzyliśmy spadki terenu wokół budynku i... okazało się, że niezbędne będzie delikatne podniesienie poziomu "0" budynku. Dołożona została jedna warstwa bloczków betonowych. Pozwoli to w przyszłości uniknąć sytuacji, kiedy woda spływająca z górnej części farmy zalewałaby dolny stopień schodów. Po wszystkich pracach fundament wyglądał tak:




Zasypywanie fundamentów. To następny etap prac.




Prace rozpoczęły się z jedną koparką. Stale dowożony był specjalny piasek zasypowy, w porcjach po 20 ton ;)




Wewnątrz budynku piasek był zagęszczany warstwami po około 30 cm.




Ze względu na szczupłość miejsca ;) niezbędna okazała się druga, mniejsza koparka.




Po usypanej piaskowej rampie, mniejsza koparka wjechała do wnętrza budynku i przerzucała piasek.




I obie koparki pracowały przy wypełnianiu fundamentu piaskiem.



A zagęszczarka zagęszczała i zagęszczała...




Tak wyglądał fundament po zasypaniu piaskiem i zagęszczeniu.





Ten pięknie ubity piasek rozkopali hydraulicy, którzy przyjechali ułożyć kanalizację.




Wyjście kanalizacji z budynku w kierunku przyszłego zbiornika na ścieki.




Podejścia kanalizacyjne w przyszłym pomieszczeniu technicznym.




Zabezpieczone przed zalaniem betonem końcówki rur kanalizacyjnych.





I na koniec rura, którą będzie dostawało się zewnętrzne powietrze do paleniska w kominku.




Stopy fundamentowe, na których staną słupy podpierające dach nad tarasem, zostały wyznaczone w terenie.




Wykopane ręcznie otwory i budowa szalunku.




Gotowy szalunek do zalania stóp fundamentowych.




Cięcie prętów na zbrojenie.




Gięcie strzemion.




Gotowe zbrojenie w szalunku.




Drewniane słupy tarasu będą w przyszłości umocowane w ramach H. Delikatnie zostało poprawione mocowanie ram H w betonie.




W "zbrojowni" dospawane zostały długie, zagięte pręty. Wyrwanie ramy H z betonu stało się niemożliwe.




Przed wylewaniem betonu została przeprowadzona jeszcze jedna ciekawa czynność. W zagęszczony piasek zostały wbite krótkie pręty, które wyznaczają poziom, do jakiego należy wylać beton.




I rozpoczęło się betonowanie ;)



W pierwszej kolejności stopy fundamentowe.




Ramy H zostały zatopione w betonie.





Ramy H oparte zostały na odpowiedniej szerokości deskach, tak aby zamocowane w nich słupy były zawieszone tuż nad przyszłą podłogą na tarasie.




Wylewanie płyty betonowej.




Zacieranie powierzchni płyty.




A tak płyta betonowa wyglądała po zakończeniu robót.




Niezbędna pielęgnacja betonu. 




I na koniec dwie ciekawostki.

Pierwsza jest taka, że do oczyszczenia rury, którą pompowany jest beton, używana jest piłka z gąbki. Wciska się taką piłkę do podajnika, włącza pompę na biegu wstecznym, i piłka wciągana jest do zbiornika. Podróżując przez cały podajnik, czyści wewnętrzną część z resztek betonu ;)




Druga ciekawostka jest przyrodnicza. Ciężkie ciężarówki z piaskiem i betoniarki wygniatały w gruncie koleiny. Przy okazji zawalały krecie tunele. Ale dzielny krecik stale te tunele odbudowuje !!