Wiadomo kiedy, wiadomo gdzie.
Gramy razem od 27 siedmiu lat ;)
Na finał przyjechał Mikołaj. Z Coca-Colą oczywiście.
Drugi Mikołaj przyjechał rydwanem motocyklowym. Z reniferem Rudolfem/Czerwonym Noskiem ;)
Światełko do Nieba.
Światełko inne niż wszystkie poprzednie.
Tym razem nie straszyliśmy ptaków i domowych ulubieńców ( Nico w porządku ? ;) )


















































