niedziela, 24 marca 2019

Wiosna ;)

W skrzynkach pojawiły się pierwsze kwiaty - słoneczne bratki.




W części farmy, którą oczyściliśmy jesienią, pojawiły się hiacynty. My ich nie sadziliśmy...




Nie deptać stokrotek !!!




Wielkie wietrzenie przyczepy.




Rozpoczęliśmy zasiewy. Pod czujnym okiem Bolka.




W dwóch skrzynkach posialiśmy marchewkę, pietruszkę, rzodkiewki i posadziliśmy dymkę. Tym warzywom niestraszne są chwilowe spadki poniżej 0 C. 




Ciężarówka, która przyjechała po gruz i śmieci, od razu zakopała się w piasku. Bez ładunku !




Jak już udało się wyciągnąć samochód z pułapki, kierowca zdecydował o zaparkowaniu na  utwardzonym wjeździe na farmę. Mieliśmy ponad 50 m na transport ręczny i taczkowy. I kilka ton do zapakowania ;)
























Niestety, jeden z gołębi które mieszkają na sosnach na naszej farmie, został skonsumowany ...

piątek, 22 marca 2019

Green Days 2019 Nadarzyn

Na wystawie ogrodniczej pojawiło się takie Eko Auto ;)




W tym roku było wiele sadzonek, nasion, traw i kwiatów, które można było zabrać do swojego ogrodu. Po zakupie, oczywiście.




















"Wyrośnięte" bonsai.  




Wspaniałe maszyny dla wspaniałych ogrodników.  




MAKITA to nie tylko wkrętarki ;)




Kosze do zbioru warzyw i owoców.





Prefabrykowana  piwniczka do przechowywania zbiorów. I chłodnych napojów.




To co prawdziwi mężczyźni lubią najbardziej.




Na wystawach i targach różnego rodzaju pojawiają się wanny z hydromasażem. W tym wypadku to raczej dysze do hydromasażu z wanną ;)




Ile razy widzę stragan z kapciami nie mogę sobie odmówić zrobienia zdjęcia. 
Czy to są kapcie do ogrodu? 
Czy Polacy jakoś specjalnie kochają kapcie?
























Na koniec zagadka : co to jest?

niedziela, 17 marca 2019

+17C !!

W trakcie spaceru spotkaliśmy klucz dzikich kaczek lecących w dół Wisły. 




Przybywa wody w Wiśle. Powoli zalewane są najniżej położone łąki.




Wisła podmywa brzeg, duże fragmenty łąki wpadają do wody.




 
W starorzeczach też przybyło wody.




Szukaliśmy wiosny i znaleźliśmy takie oto bazie.




Do domu wróciliśmy z pięknymi bukietami ;)




Na farmie nadal sprzątamy po poprzednich właścicielach. Dzisiaj rozbieraliśmy betonowe podjazdy. Duuuużo gruzu :)




Na farmie spotkaliśmy dorodną dżdżownicę. Starzy górale wróżą, że zima już nie wróci.
























Na koniec zagadka. Jaką średnica maja pnie topoli powalonej na nadwiślańskiej łące ?

niedziela, 10 marca 2019

Wichury, gradobicia i pierwsza burza

W całej Polsce szaleją wiatry i burze, a u nas nad Wisłą jest całkiem spokojnie. Pierwsza pychówka jest już na wodzie - sezon rozpoczęty ! 
Bandito tworzy kręgi na wodzie ;)





Zaczynają kwitnąć krokusy.




Dwa lata temu posadziliśmy pojedyncze cebulki krokusów. I tak nam się pięknie zwielokrotniły - w tym wypadku x 4 !!




 Tulipany i szafirki coraz większe.




Nadal trwa wypalanie traw na nadwiślańskich łąkach. 
























Na koniec test na spostrzegawczość: gdzie jest Bandito?

niedziela, 3 marca 2019

Wiatr i Woda 2019

Takie maleństwa pokonały Bałtyk. Długość 2,30 m !! Gratulacje dla sterników.




Ciekawy projekt. Próba opłynięcia Ziemi bez zawijania do portów w 150 dni. Trzymamy kciuki.



Żaglówki na targach są tak duże, że trudno je fotografować. Na zdjęciu Cobra, od dołu ;).




A tu nowy produkt Delphi - bez szans na foto...




W całości zmieścił się katamaran, tylko że był w stanie złożonym do transportu ;)




Okrągła motorówka. Podobno dobrze pływa.
 Jakieś 30 lat temu po Mazurach pływało kilka żaglówek z takimi kadłubami. Nie odnosiły sukcesów.



 
Fajne gadżety.




I samolot. Siła nośna na skrzydłach powstaje tak samo jak na żaglach. 




To było chyba najlepsze : wanna sześcioosobowa z telewizorem. Kto to kupuje?




Żeglarska moda. Zawsze w paski.





Bezpieczeństwo przede wszystkim ;)




Obrazy o tematyce marynistycznej. Tworzone w bardzo oryginalny sposób. I sam twórca, który jest fajnym gościem ;)
























Na koniec zagadka. Co to jest i ... gdzie prawdopodobnie będzie produkowany ?

Ratujemy czarny bez ;)

Poziom wody w Wiśle waha się w granicach stanów średnich, i stale podmywa brzeg. Nasz brzeg.





Jesienią zeszłego roku znaleźliśmy krzaczek bzu czarnego, który wiosną chcieliśmy przenieść na farmę. Działania musieliśmy przyspieszyć, bo nagle okazało się, że korzenie bzu dosłownie wiszą w powietrzu.






Po wykopaniu korzeni pojawiła się dziura do samej Wisły ;)





Krzaczek znalazł nowe, bezpieczne miejsce na farmie.





Operację sadzenia bzu czarnego na farmie Bolek obserwowała z budy.




Pochłaniacze wilgoci postawione w przyczepie jesienią złapały w pułapkę sporo wody. Z obu wylaliśmy po około 0,5 litra wody.





W ramach przygotowań do wiosennej eskapady testowaliśmy małą nagrzewnicę samochodową. Przy mało sprzyjających warunkach zewnętrznych ( -2 C ) dało się w środku wytrzymać. Ale szału nagrzewnica nie robi...
























Na koniec zagadka. Na wypalonych łąkach znaleźliśmy wiele takich kopczyków. Jak myślicie, co to jest ?