poniedziałek, 12 listopada 2018

Na targu w Dzień Niepodległości

Zimny poranek na targu. Papużki faliste schroniły się na dnie klatki.



Papużki nierozłączki lepiej znoszą niskie temperatury.





Nimfy w ciasnych klatkach/komórkach.






















Zakupiliśmy ziarno czarnego słonecznika dla sikorek, które już od pewnego czasu przylatują na farmę w poszukiwaniu pokarmu.


























Zakupiliśmy cały worek mieszanki dla bażantów. Latem bażanty były niewidoczne i niesłyszalne. Teraz słychać pianie bażanciego koguta w pobliskich zaroślach, wkrótce wystawimy karmnik/szałas i zaczniemy wysypywać ziarno ;)
Skład mieszanki jest trochę inny niż rok temu, ale może nie zauważą?....

środa, 7 listopada 2018

Niespotykanie przyjazna pogoda

W Wiśle jest coraz mniej wody, pojawiają się nowe piaszczyste wyspy.



W trakcie spaceru spotkaliśmy takie pięknie wybarwione na czerwono, dziko rosnące krzaczki :).



Ciepła i słoneczna pogoda zachęca do spacerów po lesie.




Grzyby rosną w ukryciu ;)



A to niedzielne zbiory.



Dziki poszukują grzybów "przez przekopanie" ściółki. Tuż przy naszej farmie ;)























A na farmie jakieś nieznane zwierzę w taki oto sposób odkopuje pnie sosen. Co to może być?

wtorek, 23 października 2018

Narodowy sport Polaków.

 W trakcie niedzielnego spaceru po lesie spotkaliśmy wiele osób, które tak jak i my zbierali grzyby. Doszliśmy do wniosku, że to nie piłka nożna, nie siatkówka ani nie skoki narciarskie są najpopularniejszym sposobem aktywnego spędzania czasu. Narodowym sportem Polaków jest zbieranie grzybów ;)
























Suszenie grzybów na tradycyjnej kuchni węglowej.

Camper & Caravan Show 2018

 W jednym miejscu, pod dachami pięciu olbrzymich hal, zgromadzono wiele nowoczesnego sprzętu turystycznego. Były też zabytki ;) 



Ogórek wiecznie żywy.




Nowa tendencja w turystyce samochodowej - namioty dachowe.




Niezły holownik ;)




Żagle = przygoda.




A na przystani czółno stało... 




Makieta jak żywa.
























Pyszne, pachnące chleby i kiełbasy. Po trudach zwiedzania było czym się posilić.

wtorek, 16 października 2018

Złota polska jesień.

Kormorany odleciały stąd - to słowa z piosenki Piotra Szczepanika. Po kormoranach widzianych w zeszłym tygodniu nie ma śladu.




Poranny widok z okna przyczepy.




Słonecznie i ciepło - wymarzone warunki na jesienny spacer.




Na farmie rosną muchomory.




A w lesie grzyby jadalne. Ze spaceru przynieśliśmy takie oto zbiory ;)




Niestety, są tacy, którzy w lesie śmiecą :(

środa, 10 października 2018

Kormorany nad Wisłą

Z wielkiej wyprawy wróciliśmy nad Wisłę. W trakcie wieczornego spaceru zauważyliśmy stado kormoranów, które przygotowywały się do noclegu na wiślanej wyspie. Może są tylko w drodze i polecą dalej? Jeśli zostaną, to okolicznym drzewom grozi zagłada.
 ( kormorany widoczne są na wyspie po niewielkim powiększeniu zdjęcia ;)  )




Na farmie pojawiły się grzyby.





W czasie naszej nieobecności było bardzo zimno. Poranne przymrozki zniszczyły krzaki i owoce papryki.





Marchewkom, porom i selerom przymrozki nie zaszkodziły.




Wieczorem rozpaliliśmy wielkie ognisko.




Do rana pozostała wielka kupa żaru.




A w Warszawie, na balkonie, rośnie sałata ;)
























Warszawski Central Park w jesiennych barwach.