czwartek, 12 listopada 2020

Nadchodzą jesienne chłody


 Spacer nad Wisłą. Niech was nie zwiedzie słoneczna pogoda. Jest listopad i jest chłodno, nawet bardzo chłodno. Nadchodzą jesienne chłody.



Na łąkach pozostały śmiecie, które przypłynęły w czasie ostatniej powodzi. Woda wlała się na łąki przynosząc śmiecie i szybko opadła. Śmiecie pozostały.



Na farmie nadal rosną rzodkiewki. Taki rzodkiewkowy bukiet zebraliśmy ;)



Ze względu na zapowiadane przymrozki wypompowaliśmy wodę z instalacji w MM. Tym razem pomocna okazała się pompka do pneumatycznego canoe...



Spuszczenie wody z instalacji w przyczepie była prostsza. Wystarczyło otworzyć zawory widoczne na foto, otworzyć elektrozawory w zlewie i w łazience i... woda sama opuściła przyczepę ;) ;)



Wodę z prowizorycznej instalacji wodociągowej ( to jeszcze pozostałość po poprzednich właścicielach ... ) wypychaliśmy sprężonym powietrzem. Mokra pielucha świetnie sprawdziła się jako uszczelka ;)



Święto 1 listopada w tym roku obchodziliśmy 8 listopada.



poniedziałek, 2 listopada 2020

1 listopada


 Bez komentarza.

Sezon 2021 w ogrodzie rozpoczęty!

 


Zamaskowana para przed pracami ogrodniczymi poszła na spacer do lasu. Za przystankiem. I wróciła z takim pięknym zbiorem ;)



A później poszło już gładko. Przygotowaliśmy glebę w jednej ze skrzynek i posadziliśmy czosnek odmiany Harnaś. Na glebę wysypaliśmy słomę jako ściółkę - chroni przed wysychaniem ziemi.



Czosnek posadziliśmy też w dużej skrzyni - dookoła, tuż przy ściankach. To skrzynia przygotowana pod ogórki w sezonie 2021, ale ogórki chętnie rosną z czosnkiem. 


Pierwsze zasiewy. W skrzynkach posialiśmy nasiona rośliny z nadzieją, że wyhodujemy sadzonki. Jaka to roślina?



A to już Warszawa. Protesty po wyroku Trybunału mgr Przyłębskiej nie ustają. Na foto suki pilnują narodowców którzy pilnują kościoła przed manifestantami. Niestety dla narodowców, manifestacja przeszła bokiem ;)


FOTO by KCH
A wieczorem...





środa, 28 października 2020

Rewolucja jest kobietą !

 


Ten plakat jest chyba najlepszym komentarzem do demonstracji, które odbywają się w całej Polsce od 22 października. 

Zmiana czasu = krótszy dzień


 Jak zwykle znienacka zmienił się czas na zimowy. I krótszy dzień był dla nas za krótki...

Na foto jesień jak w Kanadzie. I droga prosta bez końca... 



W tym zbyt krótkim dniu zbieraliśmy jeszcze ogórki! 



Cukiniami musieliśmy podzielić się z jakimiś zwierzakiem ;)



Ostatnie, co udało nam się zrobić ( ten krótki dzień ! ), to przesadzenie dwóch krzaków czarnej porzeczki. Dotąd rosły w cieniu wielkiej sosny i przeniesienie w słoneczne miejsce dobrze im zrobi ;)



Na koniec zagadka: co to za roślina?

piątek, 23 października 2020

Jesień


 Nadeszła prawdziwa jesień. Liście lecą z drzew. Niektóre spadają na MM ;)



Nadeszła prawdziwa jesień. Czas na porządki. Zamaskowana para, pod czujnym okiem Bolka, mieli gałęzie gromadzone od wiosny. Dziękujemy za pomoc.



Nadeszła prawdziwa jesień. Czas na zbiory. Na zdjęciu ziemniaki uprawiane w słomie, na kompostowym podkładzie. Udało się !!



W tym sezonie ogrodniczym nie pokazywaliśmy cotygodniowych zbiorów. Ale raz na jakiś czas możemy się pochwalić... ;)



A to nowa roślina, którą dostaliśmy w prezencie. 

Zagadka brzmi: od czego zależy kolor kwiatów tej rośliny ?

piątek, 16 października 2020

Ciągle pada na południu...

 


Deszcz pada na południu Polski a efekty widać u nas - nie ma śladu po wiślanych wyspach.



Na spacerze Fred pozował na tle jesiennych kolorów ;)



Pięknie pozowała też cudownie odnaleziona suczka Bolek. 

Tydzień temu zapadła się jak kamień pod ziemię. Okazało się, że była w psiej klinice. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu naszej sąsiadki, Pani Basi, suczka przeszła sterylizację i odbywała kwarantannę. Spokojnie - kwarantannę nie COVID-ową, tylko przeciw wygryzaniu szwów. Jest cała i zdrowa, można powiedzieć "nówka sztuka".



To jeszcze do kompletu pokazujemy trzeciego muszkietera - Bandita. Nie wiadomo, czy Bandito leży na słomie bo lubi czy też leży na słomie i pilnuje nie wykopanych jeszcze ziemniaków.



Pod nieobecność Bolka, na farmie pojawiły się dawno nie widziane krety. Nie wróżymy im długiego kopania tuneli...



Ciekawe, jakie zwierzę dobrało się do naszych murarek? 



Lokalny Artysta w naszej wiosce tym razem zajął się przygotowywaniem żywności ;) Wędził karpie, pstrągi i marynowaną słoninę.



W niedzielę rano wybraliśmy się na targ w celu zakupienia karmy dla bażantów. Karmy nie kupiliśmy ale pooglądaliśmy sobie króliki i kury. Czy wiecie, ile kosztuje królik ?