Wiadomo kiedy, wiadomo gdzie.
Nowa lokalizacja i nowa wielka scena. Już z daleka robiła wrażenie ;)
A z bliska ...
Wiadomo kiedy, wiadomo gdzie.
Nowa lokalizacja i nowa wielka scena. Już z daleka robiła wrażenie ;)
A z bliska ...
Stało się. Wypadek. Na oko nie groźny, skutki okazują się poważne i długotrwałe, może nawet pozostaną na zawsze. Ale za chwilę wrócimy do opisywania tego, co dzieje się Obok Zgiełku.
W zeszłym roku, z powodu chorób i przypadków, w ogóle nie pływaliśmy po Mazurach. W tym roku jest znacznie lepiej, ale ... daleko do ideału, czyli do zamieszkania w ciepłych miesiącach roku na wodzie ;)
Przystań w Karwicy przywitała nas piękną, słoneczną pogodą.
Ale za chwilę się rozwiało, pojawiły się deszczowe chmury i zaczęło padać.
Uwaga, uwaga ! kolejny, już 45 Festiwal Szanty w Mikołajkach, ZALICZONY ;)
Od 37 lat na mikołajskiej scenie występuje zespół Zejman i Garkumpel. A znana wszystkim szanta "Samanta" powstała specjalnie na okoliczność zaistnienia zespołu w Mikołajkach w roku 1986 ;)
A najbardziej przyjaznym dla żołądka i portfela barem w Mikołajkach nadal jest "Krówka"
Po krótkiej pielęgnacji betonu w górnym wieńcu rozpoczęła się budowa ścian szczytowych. Na zdjęciu ściana szczytowa od strony Wisły.
Na stropie zrobiło się gęsto od rusztowań i ścianek.
Windows ?!?
Ściany klatki schodowej na poddaszu.
Ściany garderoby.
Ściany działowe w sypialni, korytarzu i garderobie.
Żuraw, służący do podnoszenia materiałów na poziom +1, będzie jeszcze potrzebny w trakcie budowy kominów i uzupełniania ścian szczytowych. Pozostanie na poddaszu obudowany ścianami.
I to w zasadzie koniec prac murarskich. Ekipa pojawi się jeszcze po zbudowaniu więźby dachowej. Dom nad Wisłą wygląda teraz tak.
Tymczasem przed bramą farmy pojawiła się nieznana przyczepa wypełniona rusztowaniami.
Budowa domu na farmie jest interesująca, ale nie tylko tym żyjemy. Rośliny na farmie przecież nie przestały rosnąć.
Na zdjęciu kwitnące jaśminy.
W ogródku skrzynki wypełniły się warzywami.
Pierwsze zbiory ;)
Na farmie mamy ciekawe okazy kwiatów. Jeden z nowszych nabytków to ... herbaciana róża, która okazała się mało herbaciana. Ale ładna.
W tym sezonie sosny pyliły długo i obficie. Na foto mycie kostki pod wiatą z grubej warstwy sosnowego pyłku.
A tak wygląda droga na farmę w wydaniu letnim.
A to nasza wioskowa droga. Niby koniec świata, a samochodów jak na Marszałkowskiej ;)
Wisła wysycha. Od dawna czekamy na deszcz, wody w Wiśle jest coraz mniej.
I na koniec ciekawostka - takie króliki zamieszkały w zaprzyjaźnionym gospodarstwie ;)
W zeszłym roku, w wyniku niezwykłych zbiegów okoliczności i zwykłego pecha, MM nie pojechała na Mazury. W tym roku już się to zmieniło.
Załadunek na lawetę.
I już zapakowana, ustawiona na specjalnym drewnianym łożu, spięta pasami.
Na strop dotarły palety z bloczkami.
Palety z bloczkami zostały wstawione HDSem, a reszta transportu pionowego będzie odbywać się za pomocą takiego oto żurawia.
Uzupełnieniem żurawia jest silnik + klatka, w której podróżować do góry może taczka z zaprawą.
Widok na szalunki z dołu.
Wspólnie z górnym wieńcem będą betonowane stopy pod słupy frontowego tarasu. Tak powstaje szalunek.
Przybyła pompogruszka z betonem.
Żegnamy pompogruszkę i operatora, pana Piotra. To była już ostatnia dostawa gotowego betonu. Resztę, w miarę potrzeb, zrobimy na budowie.
W świeżym betonie zostały zamontowane L-kotwy do montażu murłat.
A na parterze zamontowane zostały ramki H do montażu słupów frontowego tarasu.