Pierwszy dzień wiosny do najcieplejszych nie należał. Było zimno i wietrznie. Ale w ogródku rozpoczęliśmy wysiewy. Na pierwszy ogień poszła rzodkiewka. Szybko kiełkuje i rośnie. I nie boi się nocnych przymrozków ;)
Na poddaszu kontynuowaliśmy układanie pierwszej warstwy izolacji termicznej. Na schodach postawiliśmy rusztowanie. Widok od dołu.
I widok od góry. BHP może nie do końca spełnione, ale na razie nikt nie spadł ;)
Przed układaniem wełny najpierw ocieplamy wieniec, montujemy siatkę przeciw kunom i rozciągamy snurki gwarantujące szczelinę wentylacyjną.
Wełna zamontowana między krokwiami, widoczna szczelina wentylacyjna. Czy ktoś wie, jak napina się sznurki szczeliny wentylacyjnej?
Na parterze planujemy zamontować tymczasowy brodzik. A jak brodzik to woda. I żeby ta woda nie wsiąkała w posadzkę, zabezpieczyliśmy powierzchnię izolacją przeciwwilgociową.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz