Dzisiaj przywitały nas chmury i zapowiedź burzy. Skończyło się na silnych podmuchach i ochłodzeniu.
Przy pomostach coraz więcej łódek. Ale stoją puste, żeglarze nie przyjechali.
Kadłub podniesiony. Uzupełniliśmy farbę antyporostową na kadłubie w miejscach, które leżały na podporach. Przy okazji zabezpieczyliśmy przed korozja miecz.
Posiłek w Pensjonacie Venus. Pyszne dzyndzałki przystrojone polnymi kwiatami ;)
sobota, 10 czerwca 2017
niedziela, 4 czerwca 2017
Przyszło lato
Poziom wody w Wiśle jest coraz niższy. Pojawiają się wielkie piaszczyste wyspy.
Pojawiają się też burzowe chmury.
Plażowicze przeprawili się motorówką na jedną z piaszczystych wysp. I zażywają kąpieli słonecznych i wodnych.
Ziemia, nawet ta pokryta trawą, zaczyna wysychać.
Wysychają też bagniste ostoje łosia. Na wilgotnej glinie znaleźliśmy tropy przechadzających się jeleni.
Ziemniaki nadal rosną ;)
Murarki murują. Ciekawe czym się kierują wybierając rurkę do zamieszkania ?
Przy wejściu do podziemnego mrówczego miasta leżą resztki ptaszka. Chyba niemożliwe jest, aby to mrówki ustrzeliły i przyciągnęły ptaka ? Może miały farta i ptak sam tutaj padł ?
Pojawiają się też burzowe chmury.
Plażowicze przeprawili się motorówką na jedną z piaszczystych wysp. I zażywają kąpieli słonecznych i wodnych.
Ziemia, nawet ta pokryta trawą, zaczyna wysychać.
Wysychają też bagniste ostoje łosia. Na wilgotnej glinie znaleźliśmy tropy przechadzających się jeleni.
Ziemniaki nadal rosną ;)
Murarki murują. Ciekawe czym się kierują wybierając rurkę do zamieszkania ?
Przy wejściu do podziemnego mrówczego miasta leżą resztki ptaszka. Chyba niemożliwe jest, aby to mrówki ustrzeliły i przyciągnęły ptaka ? Może miały farta i ptak sam tutaj padł ?
Prace szkutnicze
Coraz więcej żagli na Zamordejach. Sezon zbliża się wielkimi krokami.
W przystani coraz więcej łódek przy pomostach.
I dwoje śmiałków, którzy postanowili popływać w zimnej wodzie ( ale bez glonów !!! )
Przypadkowo znam te osoby ;)
Malowanie dna farbą antyporostową. Wcześniej całe dno trzeba przeszlifować i odtłuścić. Szlifierze po pracy wyglądali jak smerfy.
Do pomalowania w przyszłym tygodniu pozostały fragmenty dna leżące na podporach.
Część dziobowa jest już gotowa.
W przystani coraz więcej łódek przy pomostach.
I dwoje śmiałków, którzy postanowili popływać w zimnej wodzie ( ale bez glonów !!! )
Przypadkowo znam te osoby ;)
Malowanie dna farbą antyporostową. Wcześniej całe dno trzeba przeszlifować i odtłuścić. Szlifierze po pracy wyglądali jak smerfy.
Do pomalowania w przyszłym tygodniu pozostały fragmenty dna leżące na podporach.
Część dziobowa jest już gotowa.
poniedziałek, 29 maja 2017
Kulinaria.
Piekne młode sosnowe pędy w ekologicznie czystym lesie Na Końcu Świata.
Zbieraliśmy pędy zrywając po kilka z jednej sosenki, aby zbyt mocno nie uszkodzić drzewka.
Wieczorem sosnowe pędy zasypane cukrem stały już na parapecie i oczekiwały na słoneczne dni.
Ziemniaki posadziliśmy w wielkich donicach. I wyrosły. Czekamy na wykopki ;)
Zbieraliśmy pędy zrywając po kilka z jednej sosenki, aby zbyt mocno nie uszkodzić drzewka.
Wieczorem sosnowe pędy zasypane cukrem stały już na parapecie i oczekiwały na słoneczne dni.
Ziemniaki posadziliśmy w wielkich donicach. I wyrosły. Czekamy na wykopki ;)
sobota, 20 maja 2017
Mazury Cud Natury
Takie obrazki to tylko w maju. Później przyjadą turyści i sielanka się skończy.
Rzepak kwitnie po horyzont. I pięknie pachnie.
Rzepak kwitnie po horyzont. I pięknie pachnie.
wtorek, 16 maja 2017
Flis Królewski
Żagle na Wiśle, postawione na tradycyjnie zbudowanych łodziach transportowych.
Odpoczynek po zmaganiach z prądem i wiatrem.
Łodzie były duże i małe. Wszystkie z drewna.
Te pychówki przypłynęły z Warszawy.
Były jednostki bardziej nowoczesne w formie a tradycyjne w budowie.
Zasłużony posiłek.
Prom kursował bez przerwy.
Odpoczynek po zmaganiach z prądem i wiatrem.
Łodzie były duże i małe. Wszystkie z drewna.
Te pychówki przypłynęły z Warszawy.
Były jednostki bardziej nowoczesne w formie a tradycyjne w budowie.
Zasłużony posiłek.
Prom kursował bez przerwy.
poniedziałek, 15 maja 2017
Zimna Majówka
Przywitała nas piękna pogoda.
Ale chmury cały czas były w pobliżu.
( stare żeglarskie przysłowie mówi: cirrus na niebie, pogoda się zje... )
Zachody słońca były piękne.
I jeszcze piękniejsze.
Deszczowe chmury nadchodzą. Później padało całą noc i dzień.
A następnego dnia znów zaświeciło słońce. Można powiedzieć, że widoki były "boskie".
Z morzem żegnaliśmy się przy ładnej pogodzie. Było żal.
Lex Szyszko działa na wydmach ( strefa chroniona ).
Lex Szyszko na wydmie cd.
Biedactwo z wyciętego lasu.
Przystań rybacka od strony Zalewu Wiślanego.
Flądra jest najlepsza nad morzem.
Rezerwat kormoranów. 5500 gniazd. I 100 hektarów zniszczonego lasu.
Tak nocowaliśmy.
Po namyśle nad tytułem pozostawiam foto bez komentarza.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































