środa, 6 maja 2026

Camper & Caravan Show 2026

 Na targach było dużo bardzo drogiego sprzętu i bardzo mało fajnych rozwiązań dla zwykłych podróżników. Przestawiony na foto zestaw był naszym zdaniem najciekawszy.



wtorek, 14 kwietnia 2026

Wielkanoc 2026

Z tradycyjną święconką udaliśmy sie do lokalnego, wiejskiego kościoła. Nabralismy podejrzeń, że zupełnie nie trafiliśmy na dzień i godzinę...pusto jakoś było. 

Czy ktoś rozpozna nasz koszyczek????



Po kilku chwilach wszystko się wyjaśniło, było tradycyjnie tłoczno ;)



 

Na pierwszy świąteczny spacer wybraliśmy sie do Nowego Miasta, na rozpoznanie fajnego akwenu, który kilka razy mijalismy przejeżdżając obok samochodem.



Zalew na rzece Sonie rozciaga się na kilka kilometrów i wydaje się dobrym miejscem do plażowania, biwakowania i pływania kajakami.




Całą masę wody kilkukilometrowego zalewu trzyma taki niewielki jaz.



I jeszcze taki smaczek: nad rzeką Soną przebiega taki zabytkowy, żelazno-drewniany most.



Drugi świąteczny spacer poprowdził nas nad Wisłę. Wiało bardzo mocno, na grzbietach fal pojawiały sie białe grzywki. O biwakowaniu na brzegu mozna było tylko pomarzyć.


Zimny dzień zakończyliśmy w ciepłym barze przy gorącym trunku z imbirem i cytryną ;)




Na koniec zagadka: co to jest?




wtorek, 31 marca 2026

Wiosna w natarciu

 Przyroda budzi się do życia. Na farmie zakwitły krokusy.



Z ogródka przy bloku w Płochocinie, od Grzegorza M., na farmę przyjechała jodła koreańska. 

Dokładamy starań, żeby przyjęła się na nowym gruncie i pięknie rosła.




Prace przy układaniu wełny trwają. Przestawiliśmy rusztowanie na schodach, Widok z dołu.




I widok z góry.



W łazience na parterze położyliśmy wykładzinę i zamontowaliśmy pierwsze, bardzo ważne urządzenie ;)





poniedziałek, 23 marca 2026

Pierwszy dzień wiosny

 Pierwszy dzień wiosny do najcieplejszych nie należał. Było zimno i wietrznie. Ale w ogródku rozpoczęliśmy wysiewy. Na pierwszy ogień poszła rzodkiewka. Szybko kiełkuje i rośnie. I nie boi się nocnych przymrozków ;)



Na poddaszu kontynuowaliśmy układanie pierwszej warstwy izolacji termicznej. Na schodach postawiliśmy rusztowanie. Widok od dołu.




I widok od góry. BHP może nie do końca spełnione, ale na razie nikt nie spadł ;)



Przed układaniem wełny najpierw ocieplamy wieniec, montujemy siatkę przeciw kunom i rozciągamy snurki gwarantujące szczelinę wentylacyjną.



Wełna zamontowana między krokwiami, widoczna szczelina wentylacyjna. Czy ktoś wie, jak napina się sznurki szczeliny wentylacyjnej?



Na parterze planujemy zamontować tymczasowy brodzik. A jak brodzik to woda. I żeby ta woda nie wsiąkała w posadzkę, zabezpieczyliśmy powierzchnię izolacją przeciwwilgociową.





piątek, 20 marca 2026

Cieplej, cieplej, za ciepło ???

 Zrobiło się bardzo ciepło. Pszczoły murarki zupełnie zdezorientowane zaczęły wygryzać się z kokonów. Latają biedactwa w poszukiwaniu pokarmu i... przyszliśmy im z pomocą. W lokalnym supermarkecie zakupiliśmy bratki ;) Czy pszczoły przetrwają?




Rośliny też poczuły wiosnę. Na foto czosnek ozdobny.




A w skrzynkach / grządkach pokazał się czosnek spożywczy.




Na poddaszu kontynuacja prac ociepleniowych. Rury wentylacyjne z kuchni zostały przedłużone i ułożone na połaci.



Na stryszku wygląda to w tej chwili tak. Po ułożeniu paroizolacji i osłonięciu wełny płytą OSB, podłączymy rury do wywiewek dachowych.




poniedziałek, 9 marca 2026

WIOSNA ;)

 Powoli wracamy. Wraz z ociepleniem pojawiliśmy sie po długiej przerwie na farmie. Świerkowy Skrzat dostał nowe przebranie - teraz występuje w płaszczu z miskantów gigantów. Też jest pięknie ;)




Drobne prace przeprowadziliśmy na poddaszu. Do kanałów wentylacyjnych z kuchni podpieliśmy flexy, połać dachową zaizolowaliśmy matą AluTerm. W nadziei, że brak wełny w miejscu, gdzie przebiegają rury, zostanie zastąpiony super izolacją. Pożyjemy, zobaczymy.





I obserwacja polityczna, można powiedzieć. Nasz sąsiad tak przejął się przemówieniem Czarnka ( OZE SROZE ), że natychmiast dał w komin ;)