środa, 20 października 2021

Jesień na farmie

 Chłodne noce, zimne poranki, a kwiaty nadal kwitną ;)





Kto rozpoznaje te niepozorne kwiaty, które zakwitły u nas już po wakacjach?





Zakwitł pigwowiec japoński, którego przesadzaliśmy na wiosnę. Czy te późne kwiaty nie spowodują, że pierwsze przymrozki zniszczą młode gałązki?





Do samotnego, ale dużego ;) , krzewu pigwowca, dosadziliśmy kilka mniejszych. Pomagali, a w zasadzie sami to zrobili, Aga i Krzyś. Do przeprowadzenia prac niezbędna okazała się plandeka. Wszystko w trudzie i znoju ;)




Tak wygląda nasz instalacja. Spodziewamy się wielu owoców latem przyszłego roku.





W mroźną noc zmarzła cała fasolka szparagowa, która pozostała jeszcze w gruncie. Nadchodzi zima...





A jak zima to za chwilę rozpoczniemy dokarmianie ptaków. Karma dla bażantów już dotarła na farmę.





I na koniec zagadka: jak to się mogło zdarzyć???? 



Camper Caravan Show + UE ;)

 Po dwuletniej przerwie spowodowanej lockdown-ami,  znowu pojechalismy do Nadarzyna pooglądać sprzęt do caravaningu. Trendy są takie: dużo i drogo ;) 

Na zdjęciu tył skromnej przyczepy...





Przyczepy i kampery są już tak drogie, że skupiliśmy się na oglądaniu "tańszych" rozwiązań do życia w drodze.

Kabiny na pick-upy są zdecydowanie tańsze od kamperów, ale jak dodamy wartość pick-upa...to już kwoty robią się zawrotne.





Bardzo małe przyczepy ( teardrop trailers ) też nie były tanie.





Okazuje się, że najbardziej budżetowym rozwiązaniem jest zakup namiotu dachowego. 

Namiot może być częściowo sztywny...





lub całkowicie materiałowy.





Rozważamy zaadoptowanie małego busa na campervana, dlatego oglądaliśmy szczególnie wnikliwie rozwiązania dotyczące toalety i prysznica na małej  powierzchni.

Na zdjęciu toaleta i mini brodzik w Customie.


 



A tu sprytny, na obracanej platformie, chowany pod łóżko kibelek. Przecież jednocześnie nie korzysta się z prysznica i toalety ;) W Ducato.






Taką oto ciekawostkę na Targach spotkaliśmy ;) Czy młodsi obserwatorzy poznają markę?





I jak przystało na Caravan Show były... jachty !!! ;) Co prawda tylko motorowe, ale zawsze to jachty.





A na koniec dnia pojechaliśmy na Plac Zamkowy zademonstrować nasze poparcie dla pozostania w Unii Europejskiej ;)







poniedziałek, 11 października 2021

Jesień kontynuacja

 Na farmie pięknie przebarwiają się liście sumaków. Żal byłoby nie pokazać...





I jeszcze taki widoczek ;)





Dni są ciepłe i słoneczne. Na rozchodnikach pojawiły się motyle.





Ślimaki szukają schowka na zimę. Nie lubimy ich, bo pożerają nasze uprawy, ale na zimę schronienia udzielimy. W komorze wodomiaru.





W tym sezonie mamy małe zbiory pigwowca - pamiętacie pewnie, że największy krzak był przesadzany wiosną i niestety, nie wydał owoców.





Na małych krzaczkach było mało owoców, ale słoik udało się zapełnić. 





Pod liśćmi i w wysokiej trawie wyrosły taaaakie cukinie.





Powoli czyścimy już ogródek. W skrzyniach pozostały już tylko pory, selery, marchewka i pietruszka. I oczywiście rzodkiewka !





Na farmę dowieźliśmy nowy, świeży nawóz. Mieszanka  podłoża pieczarkowego z torfem i gliną. I ten piękny zapach...





I najważniejsza wiadomość: znak nadal stoi !!!



poniedziałek, 27 września 2021

Jesień

 Po wyprawie na Pomorze Zachodnie nie możemy wrócić do warszawskiego rytmu życia. Niestety, publikacja zdjęć z wyprawy za kilka dni.

Na farmę niespodziewanie nadeszła jesień ze swoimi pięknymi kolorami. 



 



Na farmie rosną nowalijki ;) Rzodkiewka





I sałata ;)





A fasolka szparagowa wysiana w sierpniu ma więcej strączków od tej wiosennej !!




W skrzyniach w ogródku nadal rosną cukinie. Owoce cukinii znalazły amatorów - jakieś zwierzątka pożerają młode cukinki ;)




W altanie odwiedził nas taki oto gość. Czy ktoś go poznaje?



wtorek, 7 września 2021

Ogródek pod koniec wakacji

Znak kilometrowy nad Wisłą nadal stoi !!




Ogródek jesienią nie wygląda już pięknie. Wiele roślin kończy swój żywot. 





A to ostatni słoik z ogórkami kiszonymi ;) Suche krzaczki zostały wyrwane. A na ich miejsce...





Posadziliśmy sałatę ;) Sadzonki sałaty wyhodował doświadczony ogrodnik, któremu nasz pomysł... zupełnie się nie podobał. I tak jakby przewidywał przyszłość - wszystkie sadzonki zostały zjedzone przez zające. Albo sarenki. Albo zwykłe ślimaki ;)





W skrzyni, w której wcześniej rosły ziemniaki, posialiśmy rzodkiewkę i fasolę. Jeden z naszych ulubieńców znalazł sobie miejsce do polegiwania właśnie tam, gdzie rosła rzodkiewka.





A tak "naprawiliśmy" braki rzodkiewkowe ;)






A to już ostatnie w tym roku zdjęcie pomidorów. Zostały zebrane i skonsumowane. 

W części przerobione na przecier pomidorowy !





Zbiór papryki ;) Nie wszystkie owoce są ładnie wybarwione, ale zapowiadane ochłodzenie, a nawet przymrozki, zmotywowały nas do działania. 

Pamiętamy, że dwa lata temu, w trakcie wrześniowej wyprawy nad morze, owoce papryki zmarzły i były do wyrzucenia...





I na koniec miła ciekawostka. Od Lokalnego Artysty dostaliśmy takiego grajka ;)

 

niedziela, 29 sierpnia 2021

Mazury 2

 Druga wyprawa na Mazury. 

Na zdjęciu port w Mikołajkach - prawie jak w Chorwacji ;)















W mikołajskim porcie stoi największy śródlądowy rejowiec - Chopin.

Na zdjęciu maszty z rejami.














Dawno nie pokazywaliśmy symbolu Mikołajek - Króla Sielaw. Tym razem Król Sielaw w rynku, w postaci fontanny ;)
















Podczas pierwszej mazurskiej wyprawy załoga MM zastanawiała się, dlaczego w Polsce nie są używane trapy. Otóż są używane. 
















W trakcie naszego pobytu w Mikołajkach, jak zwykle, pojawiły się najpierw chmury i burza.















A później ulewny deszcz ;)















Wichury i ulewne deszcze przeplatały się z okresami totalnej flauty.















Nawet ryby nie brały, pomimo naszych wysiłków i wstawania "skoro świt" ;)






Na koniec dwie zagadki. Pierwsza dla wytrawnych wilków morskich ( jeziorowych ? )
gdzie jest taka piękna przystań?





I druga zagadka, dla obieżyświatów. Co to jest? I gdzie to jest?